<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Najmodsza..."> 
<author_1=St. Broszkiewicz> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month=12> 
<date=1954-12-03> 
<period=d> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Ludzie, ktrzy w cigu czterech lat wybudowali gigantyczn kopalni mogliby by wdziczniejszym obiektem dla reportera. Tymczasem o swoim triumfie mwi niewiele, wicej narzekaj. e na przykad kapsel wypali na pancerzu. Kapsel to kapsel, gupstwo... Dwa, trzy kwadranse i po kopocie. Ciele warcz na niterw, e si guzdraj, zbrojarze na lusarzy, rbacze wywalczonego frontu na adowaczy, wykonawcy na inwestorw, i tak dalej, i tak dalej. Czyby naprawd byli tak skceni i nawzajem niezadowoleni z siebie? Nic podobnego. To taka ich tylko natura, eby w zrzdzeniu, burczeniu ukry rozsadzajc rado,  rado, ktra dech w piersiach zatyka. Oto po czterech latach strzelaj na dawnym pustkowiu w niebo ogromne wiee wycigowe, oto stany nowiutkie wielkie budynki  maszynownie, biura, cechownie, nadszybie, oto ju za par dni na froncie ok. 180 metrw zawarcz wrbwki i wiertarki, hukn wystrzay i runie pierwszy wgiel z najmodszej polskiej kopalni  Juliana.
Teraz, o godzinie za pi dwunasta schodz pod ziemi elektrowozy. Polskie. Z zabrskiej fabryki. Teraz niterskie moty wykaczaj ostatnie ciegi urzdze nad- i podszybia, teraz zamontowuj na cianie A wrbwk, ktra w dzie grniczego wita da haso do szturmu.
Na przekopach, chodnikach, cianach w komorach i na powierzchni ludzie si kc. O gupstwa, o drobiazgi. Wymachuj rkami, bij si w piersi, zaklinaj na istniejce i nieistniejce witoci, by zakonkludowa  zostajemy na drug dniwk, przez Was nie moemy zawali!
Nie ma miesica, ebymy nie przeywali spowszedniaej ju do radoci, e rusza nowy zakad produkcyjny. Ale pomylcie  w cztery lata wybudowa kopalni i to jak! Kopalni, ktra za par dni dawa bdzie dziennie 480 tonn wgla, za miesic ponad 800 tonn, a za rok, za dwa lata 5000 tonn wgla dziennie! Kopalni, gdzie po pracy grnicy pi bed soce w solariach, kopalni, ktra od strony powierzchni wyglda bdzie jak kwietnik, kopalni, ktra w swym podszybiu, w gwnych przekopach, w komorach wyglda ju dzi jak dworce eleganckiego metra, jak salon.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
